Wybór imienia dla dziecka

Sesja brzuszkowa Patrycja 12

Wybór imienia dla dziecka. Jaka to oczywista sprawa ale czasami niełatwa.
Pamiętam, gdy będąc w pierwszej ciąży mąż zaczął mówić mi do brzucha „Patyk, Patryczek”.
Bardzo się oburzałam ponieważ nie chciałam synowi dać tak na imię. Sądziłam, iż wszyscy pomyślą, że to był mój pomysł i że jestem samolubną egoistką bo sama mam na imię Patrycja. W końcu się przekonałam, pokochałam i tak zostało. Ogólnie wybór był prosty.
W przypadku drugiego syna, wybór imienia okazał się strasznym problemem. Podczas ciąży byłam bardzo niezdecydowana. Jedynie czego nie chciałam na pewno to tego aby syn nazywał się Marcel. Uważałam, że w połączeniu z nazwiskiem, czyli Marcel Erber, choć połączenie piękne to trudne w wymowie, zwłaszcza dla dziecka, które ma problem wymówić literkę „r”. Broniłam się przed Marcelem rękami i nogami, a właściwie przed mężem, któremu te imię bardzo przypadło do gustu i znowu zaczął mi tak mówić do brzucha.
W końcu przestał. Zaczęła się burza mózgów: Artur, Kuba, Filip, Kacper, Jan-Age (piłkarz), Dave, Martin (członkowie zespołu Depeche Mode). Starszy syn Patryk, na początku chciał aby brat nazywał się też Patryk. A zapytany o to jak będziemy ich wołać, aby było wiadomo, o którego chodzi, stwierdził, że jego „Patryk”, a brata „Patryk, Patryk” :)

sesja-brzuszkowa-patrycja-24To był trudny wybór…

Gdy mąż przestał mówić do brzucha „Marcel”, zrobiło mi się jakoś dziwnie smutno i pusto. Niestety gdy ja przystałam na to imię- mąż się rozmyślił. Mijał już 7 miesiąc, a my nadal nie mieliśmy imienia dla dziecka. Od kilku miesięcy mówiąc o maleństwie, używaliśmy imienia „Junior”.
Zbliżał się termin sesji zdjęciowej (brzuszkowej). Bardzo chciałam mieć na brzuchu literki z gry scrabble ułożone w imię dziecka. Niestety nadal byliśmy niezdecydowani. Jak to się mówi: nic na siłę. Postanowiliśmy nasz stan niewiedzy zatrzymać na zdjęciach :)
Kolejny etap to podobieństwo do imienia, któregoś z członków rodziny. Spodobało mi się imię Eryk, bardzo fajnie komponowało się z imieniem Patryk. Bracia Patryk i Eryk.
Niestety Patryk miał kolegę Eryka w przedszkolu (w innej grupie) i chyba go aż tak nie polubił, więc z założenia nie chciał, aby jego braciszek miał tak na imię. Za to wymyślił kilka imion, które mu się podobały m.in. Mateusz (jeden to najlepszy kolega, a drugi to najlepszy kuzyn) lub Cole, Kai, Jay, Lloyd (postaci z bajki i klocków lego Ninjago).

Do porodu zostały już tylko 2 tygodnie.

W telewizji zobaczyłam program z Pascalem Brodnickim. Stwierdziłam, że rzucę tym imieniem przy mężu- zobaczę jak zareaguje. Reakcja była pozytywna. Patrykowi też się bardzo spodobało, z racji tego, że zaczyna się na tą samą literkę co Patryk i Patrycja.
Jeszcze przez kilka następnych dni zastanawialiśmy się pomiędzy Erykiem a Pascalem. W końcu do wyznaczonego dnia pójścia do szpitala (wyznaczony termin cesarskiego cięcia) zostały tylko 2 dni. Zależało mi, aby dokonać wyboru w domu, a nie w szpitalu. Zdecydowaliśmy się na Pascala Eryka.
Muszę szczerze wyznać, iż po narodzinach syna miałam problem, aby nazywać go po imieniu. Przez tyle miesięcy był bezimienny. Łatwiej było go nazwać Juniorem niż Pascalem. Zaczęłam się zastanawiać czy dokonaliśmy dobrego wyboru. Żałowałam, że nie wybraliśmy imienia wcześniej. Żałowałam, że tak długo podejmowaliśmy tę decyzję. Żałowałam, że nie mówiliśmy do brzucha Pascal, Pascalku.
Patryk do dnia dzisiejszego nie akceptuje imienia Eryk, wręcz się kłóci, gdy mówimy o drugim imieniu Pascala. Patryk uważa, że Pascala drugie imię to Junior!
Pewnie kiedyś to zrozumie, ale na razie Pascal był bardzo długo po prostu Juniorem.
A my… Ja… kochamy/kocham już te imię i nie wyobrażam sobie aby syn miał inaczej na imię. W domu często słychać inne formy tego imienia. Ja dość często mówię na niego Pascalo, a Patryk mówi Pasek.

Z życia wzięte…

Na koniec chciałabym Wam przytoczyć historię mojej koleżanki, która założyła się z mężem jak na imię będzie miała ich córeczka. Jak się urodzi w dzień parzysty do Magda, a jak w nieparzysty to Wiktoria lub odwrotnie miało być, nie pamiętam już dokładnie. W każdym razie koleżanka była sprytna i mówiła się z lekarzem na wywołanie porodu w taki dzień aby była Wiktoria. Niestety los lubi płatać nam figle i mamusi wody odeszły dzień wcześniej. Urodziła się więc Magda. Tata załatwił wszystkie formalności w Urzędzie Stanu Cywilnego. Formalnie Magdalena Wiktoria. Okazało się, że moja koleżanka nie umiała mówić do córki po imieniu. Używała wielu zwrotów typu Kruszynka, Malutka itp. Nigdy zaś nie powiedziała do niej Madziu. Tak ją to gryzło, że chyba po 3 miesiącach porozmawiała z mężem na ten temat i postanowili zmienić córce imię, a w zasadzie zamienić kolejność na Wiktoria Magdalena. Imię zostało odczarowane, a mamusia zaczęła mówić do córeczki Wikusia, Wiki.

Jak się okazuje nie bez znaczenia również dla nas rodziców jest wybór imienia dla naszych dzieci. Często zastanawiamy się tylko, czy inne dzieci nie będą się śmiały, gdy damy dziecku na imię Władysław, Brian, Vanessa czy Antosia. Wybór imienia dla dziecka ma również wpływ na nas, nasze zachowanie i psychikę.

sesja-brzuszkowa-patrycja-27
Jeśli ten wpis Wam się spodobał, będę wdzięczna za lajki i udostępniania. Napisałam to również z myślą o Was moi kochani i będę wdzięczna za Wasze komentarze, gdyż Wasz feedback da mi informację, czy tekst Wam się spodobał.
Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli
Patrycja

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *