Chustonoszenie, doradca noszenia, chuścioszek, chustomama, babywearing

IMG_20160424_161128

Chustonoszenie, chusta, doradca noszenia, chuścioszek, chustomama, noszak, babywearing
Określeń jest wiele a wszystkie oznaczają jedno MIŁOŚĆ=BLISKOŚĆ=NOSZENIE

Nie wyobrażam sobie, że miałabym nie nosić, nie przytulać moich dzieci, zwłaszcza gdy były noworodkami. Często słyszałam słowa: „Nie noś bo przyzwyczaisz” albo „On chce być na rękach bo go tak nauczyłaś”. Owszem nauczyłam i przyzwyczaiłam, gdy byłam w ciąży, w końcu przez 9 miesięcy go nosiłam. To jak ma się teraz odzwyczaić od czegoś co kocha i sprawia mu przyjemność.
Wiadomo, że dzieci są różne. Patryk był dzieckiem „odkładalnym”, tzn. gdy zasnął przy piersi bez problemu mogłam go odłożyć do łóżeczka, maluch nadal smacznie spał. Często zdarzało się, że zasypiał sam, bawiąc się na macie edukacyjnej. A ja mogłam w tym czasie posprzątać, zrobić pranie i wykonać tysiąc innych czynności, które robi mama, gdy dziecko śpi, jeśli sama nie wybierze dla siebie drzemki.
Natomiast Pascal jest zupełnym przeciwieństwem Patryka. Nigdy nie zasnął sam, bez mojego towarzystwa. Do teraz zasypia na rękach. Przez pierwszych 6 m-cy był „nieodkładalny”, tzn. każda próba odłożenia do łóżeczka kończyła się pobudką i płaczem, więc zmuszona byłam do trzymania go na rękach praktycznie całymi dniami. I co? Bałagan, brak obiadu, potworne zmęczenie, brak czasu dla starszego syna. Jeszcze trochę i depresja murowana. KOSZMAR!

Co dalej?

Na ratunek przyszła ONA – chusta!!!

Jak zawiązać chustę po raz pierwszy pokazała mi koleżanka. Następnie byłam na grupowych warsztatach chustowych prowadzonych przez doradcę. Gdy w końcu pierwszy raz użyłam chusty w domu poczułam się wolna. Nie musiałam dziecka na siłę odkładać, a nosząc syna w chuście mogłam zrobić prawie wszystko. Prawie, gdyż moim pierwszym wiązaniem był kangurek (typ wiązania z przodu). Czego nie da się zrobić w takim wiązaniu np. umyć podłogi na kolanach 😛 ryzykowne jest również gotowanie. Zresztą wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że ja prawie nie gotuję. Mam to szczęście, że mój mąż lubi to robić.

Wracając do tematu, noszenie w chuście daje wiele korzyści nie tylko dla mamy ale również dla maluszka. Wśród korzyści należy wymienić:
– poczucie bezpieczeństwa- w chuście dziecko czuje się jak w brzuchu mamy, jest mu ciepło, może się przytulić, dziecko ma pozycję ciała jak w łonie matki (pełna kifoza)
– możliwy kontakt skóra do skóry, dziecko może nawet słyszeć bicie serca mamy
– dziecko może spać w chuście,
– mama ma wolne ręce, a mimo wszystko dziecko jest blisko, a to z kolei ma pozytywny wpływ na laktację – zdrowie psychiczne mamy jest zapewnione, gdyż dziecko jest spokojne, nie płacze, nawiązuje się emocjonalna więź, zdrowie fizyczne również jest zapewnione, gdyż noszenie w chuście utrzymuje prawidłową postawę (nie trzeba odchylać się do tyłu tak jak to ma miejsce przy noszeniu dzieci na rękach)

Wymieniłam tylko kilka zalet noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich, gdyż chciałam aby ten wpis był początkiem do nowej tematyki na blogu. A to dlatego, iż życie pisze nam różne scenariusze. W moim jest kolejny nowy rozdział pt: Doradca Noszenia ClauWi.

20160831_100349

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *